Filmów za często nie reklamuję, w kinie kilka lat aż do nie dawna nie byłem, ale jak już trafiłem to na naprawdę w mojej subiektywnej ocenie, dobrą komedię (jak w tytule).
Fabuła wydaje się nieco banalna. 4 typów jedzie sobie do Vegas na wieczór kawalerski w trakcie którego ginie przyszły pan młody.
Więcej nie piszę, żeby za bardzo treści nie zdradzać, ale jak ktoś ma ochotę, szuka filmu godnego uwagi, to ja z czystym sumieniem mogę zaprosić do kina (ew. na rapidshare, bo pewnie niedługo, jeśli nie już i tam będzie)
