niska samoocena

Interesuje Cię zachowanie człowieka, jego mowa ciała sposób bycia i czym to jest spowodowane? To dział dla Ciebie. Znajduje się tu również parapsychologia i grafologia oraz inne dziedziny związane z zachowaniem człowieka.

Postprzez ginger86 » 16 mar 2010, o 18:36

Witam! Nie wiem jak zacząć... Piszę bo jak nie trudno się zorientoać od lat męczy mnie jeden problem. Nie potrafię uwierzyć w siebie co utrudnia mi życie. Ostatnimi czasy nawet nie chce mi się wychodzic z tego powodu z domu, czuję się gorsza od wszystkich ludzi, którzy mnie mijają bądź patrzą się na mnie. Każdy uśmiech w moją stronę wydaje mi się szyderczy - boję się, że ktoś się ze mnie śmieje...zastanawiam się od razu co o mnie mysli, czy nie mysli zle... Dlatego idąc ulicą wzrok mam utkwiony w ziemię. Dopóki nie wyjdę z domu mam poczucie, że jestem atrakcyjna, inteligentna i wartosciowa, jednak przy konfrontacji z ludźmi staję się zakompleksiona a obraz mojej osoby staje się zniekształcony. Najgorzej czuję się, kiedy mój facet z syndromem rozbieganych oczu zwraca uwagę na inne kobiety i kwintuje to tekstami typu: ale laska, ale blondyna itp. itd. Wtedy czuję się jakbym była gorsza, nie wiem czy on szuka sobie kogos innego rozgladajac sie za wszystkimi kobietami czy z jakiego powodu tak się dzieje. Mój partner jest strszy ode mnie kochamy się i szanujemy ale jego zachowanie sprawia, ze czuję sie zbedna i nikomu nie potrzebna, mam wrażenie ze mu się nie podobam a każda kobieta jest ladniejsza i sympatyczniejsza ode mnie.... Nie radzę sobie z tym...Lubie czuc sie potrzebna i kochana dlatego wszystkie swoje działania ukierunkowuje w strone innych ludzi aby sprawic im radosc, wtedy czuje sie spelniona... Nie wiem jak się podbudować i sprawić zebym czula się potrzebna...To straszne... zle mi z tym .. szczegolnie ze ludzie w zyciu by nie przypuszczali ze we mnie cos takoego siedzi... jestem wysoka,atrakcyjna, szczupla wiele rzeczy w zyciu osiagnelam jednak moja psychika i problemy nie daja mi normalnie zyc - w lustrze widze smutna przygnebiona osobe niepodobna do siebie....pomozcie blagam!!!!
ginger86
Gosc
 
Posty: 1
Dołączył(a): 16 mar 2010, o 18:33

Reklama

Re: niska samoocena

Postprzez Shaw » 8 kwi 2010, o 03:20

Yhh... swoją samoocenę poprawić możesz ty sama. Musisz siebie zaakceptować nikt Ci w tym nie może pomóc, bo niema jak. Miej się za atrakcyjną i inteligentną nie tylko w domu i nie myśl że każdy kto na ulicy się śmieje to akurat z Ciebie, bo pewno tak nie jest, a przynajmniej rzadko to spotykane jest... nawet jeżeli to co kogo obchodzi zdanie "kogoś tam"?
Lubisz pomagać i czuć się potrzebna? Bardzo fajna cecha, jednak nie daj się wykorzystywać, czasem musisz też umieć powiedzieć "nie", bo na samych "tak" ciężkie życie będziesz miała. To że ty pomagasz to znaczy że ktoś czasem powinien też tobie pomóc i nie pomagaj komuś kto po prostu jest leniwy i dlatego chce twojej pomocy.
Co do twojego chłopaka to pogadaj z nim o tym, jak nic w tej kwestii ty nie zrobisz to on uzna to za zgodę i dalej będzie tak robić.
Shaw
Gosc
 
Posty: 8
Dołączył(a): 8 kwi 2010, o 02:25
Lokalizacja: Szczecin

Re: niska samoocena

Postprzez Nikotyna » 26 kwi 2010, o 22:24

Hej Głowa do Góry... Żaden stan jeżeli nie zabija wzmacnia. To nie problem ale może być denerwujące. Czy kiedy patrzysz na ludzi widzisz w ich spojrzeniach negatywne uczucia?? Zajmę się poradą: Musisz zaufać sobie i swoim znajomym porozmawiaj z kimś na ten temat i samoocenę możesz wykorzystać do wyciągnięcia wniosków
Avatar użytkownika
Nikotyna
Rekrut
 
Posty: 68
Dołączył(a): 6 gru 2009, o 23:06

Reklama


Powrót do Psychologia

Kto przeglÄ…da forum

Zidentyfikowani użytkownicy: Google [Bot]

cron