Najlepsze forum młodzieżowe w sieci!
stalker napisał(a):Nasze-Forum.Net napisał(a):lucjuk napisał(a):jak mi piszesz, że państwo więcej zarobi, kiedy cena benzyny spadnie - to jest kompletna bzdura.
A pamiętasz jak to było kilka lat temu z akcyzą na wódkę? Obniżając akcyzę na nią, państwo zarobiło dużoo więcej, gdyż w jakimś stopniu pewnie wzrosło jej spożycie, ale także zmniejszyła się ilość kupowanego alkoholu z przemytu. Nie podważalny przykład, że warto obniżać podatki.
ps. o czym ten temat jest to ja już sam nie wiem
Admin daj spokoj Lucjuk musi miec podpis prezydenta i 20 ministrow zeby to przyjac do wiadomosci.Ja juz zakonczylem ten temat.
To może lepiej bo gospodarka to Twój słaby punkt niestety!stalker napisał(a):
Ja juz zakonczylem ten temat.

lucjuk napisał(a):100% racji w przypadku wódki, tylko, że my nie przemycamy paliwa na taką skalę jak wódki czy papierosów - tych to łapiemy całe kontrabandy na granicach, a drugie tyle jest rozprowadzane u nas.
A kolejna sprawa, że akcyza od tego czasu już zdążyła wzrosnąć. Kolejna podwyżka na fajki od nowego roku.
Co do tej Waszej teorii z cenami ma się to nijak - bo towar do sklepu i tak będzie dostarczany, niezależnie od ceny benzyny - a w związku z tym wraz ze spadkiem cen, spadną wpływy do budżetu.
Chyba, że sklepy w Twojej okolicy zamyka się kiedy ceny ropy rosły...
P.S. Ceny w sklepach, podatki - można podpiąć jakoś pod transformację
Jarek napisał(a):
Mój drogi Kolego. Paliwa na pewno więcej się przemyca niż wódki. Uwierz, bo mieszkam 9 km od ruskiej granicy. Do swojego auta lałem do niedawna ruskie paliwo bo było tańsze i w miarę dobre (zależy od źródła). Teraz już mi się nie opłaca lać. Przy różnicy 20 gr na litrze nie warto. I zapewne nie tylko ja tak robię a i wszyscy, który do tej pory kupowali. A więc państwo zyskało na tym ,że kupuję paliwo w Polsce i płacę akcyzę, mimo, ze benzyna potaniała.

Jarek napisał(a):Uważasz, że to tylko przy granicy? jesteś Kolego w błędzie.
Jarek napisał(a):
Dlaczego paliwo nie tanieje proporcjonalnie? Zapasy ropy naftowej w rafineriach są jeszcze po starych cenach. Na cenę paliwa nie składa się wyłącznie cena surowca (ropy naftowej), ale koszty transportu, produkcji, przetworzenia etc. Z czego poszczególne składniki ceny ropy nie muszą być zależne od ceny surowca. Do tego dochodzi zapewne (choć nie jestem w stanie tego udowodnić) celowe dość powolne obniżanie cen paliwa.

lucjuk napisał(a):Warszawiak jedzie na Ukrainę po tańszą benzynę - mów mi tak jeszcze...
Z resztą już Ci udowodniłem, że dostawca do sklepu będzie jeździł niezależnie od ceny.
Cały transport drogowy spali "ciutkę" więcej benzyny, niż grupa przygraniczniaków.
lucjuk napisał(a):[Taki kit, że jest opóźnienie (no jest tylko że nie półroczne) to możesz wciskać komuś, kto nie ma o temacie żadnego pojęcia, ale mi tego nie sprzedasz.


Zidentyfikowani użytkownicy: Bing [Bot], Google [Bot]