No ale jak mogła spać jak widziała swoje ciało z góry. I nie czuła się tak jak podczas snu. Bo mi dokładnie to opowiedziała. Bo co spała i nagle jej ciśnienie skoczyło i wyjaśnienie.
W czasie snu ludzie śnią Zaintrygowało mnie to "nie czuła się tak jak podczas snu" - a jak człowiek czuje się w czasie snu? To, że ciśnienie komuś skacze, to raczej nic nadzwyczajnego.
Mama Ci jakoś opisała, bo jak wyczytałem to nie Ty byłaś tą osobą Możesz spróbować, ale będzie Ci ciężko, bo jestem sceptycznie nastawiony do takich "rewelacji".
Ej no bez jaj to chyba jakieś bzdury z tą śmiercią a tak naprawdę to odczuł ktoś to kiedyś bo ja trochę próbuję i nic odczułem tylko półświadomość prawie nic a już coś. A jak tam wejdziesz to jaki to świat dobra zła czy neutralny
A teraz ja wam coś powiem co was zgasi wszystkich. Ja i mój brat mamy umiejętność wchodzenie do astrala bądź OOBE jak to niektórzy mówią ale bez naszej woli. Mniej więcej 2 razy w miesiącu zdarza mi się że budzę się w nocy i wszystko wygląda tak samo (mam na myśli mój pokój) tylko nie mogę się ruszyć. Miałem pełną świadomość więc spojrzałem na dłonie. Były niewyraźne i tak jak by zaczęły się topić (powoli zanikały) próbowałem się ruszyć ale coś jak by przyciągało mnie z powrotem do tej samej pozycji. Po wyjściu z Astrala budziłem się w tej samej pozie lecz zalany zimnym potem i z dreszczami. Chciałem zgłębić tą wiedze więc poszukałem w internecie. Znalazłem stronke na której było wszystko napisane. W jednym poście przeczytałem że potrzeba cierpliwości i jak najbardziej się z tym zgadzam jeśli ktoś z was chce wejść w pełni świadomym to wymaga to długiego czasu ćwiczeń zależy też od człowieka. Lecz rozmawiałem też z innymi ludźmi którzy tak jak ja i mój brat często wchodzą wbrew własnej woli po prostu w czasie snu. Żeby nie było że zmyślam jestem zwykłym nastolatkiem mam 15 lat a mój brat 19. Ale na to trzeba uważać bo czasem rzeczy które można przeżyć w astralu bywają przerażające. Po raz pierwszy gdy próbowałem wymusić wejście w astral nie powiodło mi się lecz w nocy nagle jak by coś mnie przebudziło i w ułamek sekundy wszedłem w astral. Wyczułem pewną postać stojącą koło mnie lecz była to tylko ciemna masa która zadała mi pytanie czy chce się z nią połączyć. Kiedy chciałem krzyknąć "nie!" nagle odezwałem się jak by 3 głosami na raz i postać odeszła. Czułem się bardzo wyczerpany i zmęczony. Ciągle jak o tym myśle przechodzą mnie ciarki. A teraz podam wam sposób jak łatwo i szybko wyjść z astrala. Najlepiej zamknijcie oczy i w myślach zacznijcie krzyczeń "nie!" lub "koniec!" albo "stop!" za każdym razem gdy wchodzę to działa. I co wy na to?
I pamiętajcie jeszcze o jednym jeżeli wchodzicie w astral to musicie być w tym samym miejscu gdzie się położyliście i wszystko musi tak samo wyglądać inaczej to nie jest astral. Następnym dowodem którym można stwierdzić że tam jesteście to tak jak wcześniej mówiłem postarajcie się spojrzeć na ręce po dłuższym patrzeniu powinny zanikać. Początkujący mogą podczas pierwszych wejść widzieć wszystko dosyć niewyraźnie ale wasz pokój powinien wyglądać tak samo!!!