grunt to dobra organizacja. A jeśli ma się własną rodziną to umiejętność współpracy i dogadywania się takżę ze swoim partnerek. Zawsze można starac się pogodzić czas pracy i dostosować również jeśli ma się dziecko.
Przeciez tu nie chodzi o plec, tylko predyspozycje psychiczne. Czasem kobieta rzadzi w domu, w ten sam sposob moze przeciez zarzadzac firma. A teraz serio- mam taka szefowa, ktora jest chlodna, rzeczowa i konkretna. Nie mowiac juz o tym, ze jest madra. Bez tego nie zostalaby zreszta szefowa. W ogole uwazam ze taki watek na forum juz nie powinien istniec, powinno byc oczwistoscia rownouprawnienie. Basta.
oczywiście, ze jest równouprawnienie, przecież nikt tu tego nie neguje? a w wątku chodzi wyłącznie o to, jak osobiście odbieramy kobiety szefów i mężczyzn szefów, więc jak dla mnie to może sobie istnieć, chętnie poczytam opinie, zwłaszcza, że u mnie decyzja już zapadła i firma będzie, a ja będę szefem, początkowo sama sobie
Ja mam bardzo przyjemne wspomnienia związane z kobietą-szefem. Słyszałam jednak o naprawdę niemiłych przypadkach - podobno nikt nie potrafi być tak okrutny wobec innej kobiety tak jak inna kobieta, znajdująca się wyżej w hierarchi...
Jeżeli chodzi o kobietę szefa to zależy na jaki charakter u babeczki się trafią...są takie z którymi można "konie kraść"(i dzięki Bogu mi się takie trafiały) a są takie, które nie dość, że jadą w Ciebie jak w łysą kobyłę to jeszcze jak jakieś niepowodzenia w firmie jej się trafią to wszystko wina pracownika....drodzy mężczyźni, ale dla Was to jest pozytyw, jak trafiłaby Wam się zgrabna, o blond włosach Pani Prezes