Najlepsze forum młodzieżowe w sieci!
Jarek napisał(a):Hmm.. Samobójstwo..
Akt tchórzostwa? Według mnie desperacji i zagubienia.
Czy trzeba mieć odwagę, żeby popełnić samobójstwo? Uważam że tak.
Czy robią to osoby chore psychicznie? Nie jest to regułą.
Tylko splot okoliczności, zdarzeń, losów może spowodować, że niektóre osoby targają się na własne życie.
Ja bym nie miał odwagi. Przyznam, że miałem trudne w życiu chwile i myślałem o tym, ale w żadnym wypadku nie planowałem jak, kiedy i gdzie to zrobię. Szukałem alternatywy. Zastanawiałem się: co mi to da? Komu ja wyrządzę krzywdę? Na pewno sobie, a najbardziej bliskim.
lucjuk napisał(a):Już do końca będziesz się migać od odpowiedzi :/
lucjuk napisał(a):Oprócz Twojego przekonania jak to ujęłaś, to argumentach, ani słychu, ani widu...
(i trafiła się jeszcze przykładowa przyczyna)
Jarek napisał(a):Tylko splot okoliczności, zdarzeń, losów może spowodować, że niektóre osoby targają się na własne życie.
gibemarvel napisał(a):
Nie schlebiaj sobie. Nie migam się, nie chce się powtarzać. W tym celu wróć do strony numer cztery i przeczytaj jeszcze raz swoje pytanie i moje wyjaśnienie nonsensu jaki w nim widzę.
gibemarvel napisał(a):
Widocznie to nie ja nie mam argumentów, tylko Ty jesteś z nich nie zadowolony i czekasz na te, które możesz zbić. (takie odnoszę wrażenie).
Czy nie wystarczającym jest fakt, że uważam za akt odwagi, że ktoś podniósł głowę, wyprostował się i stwierdził, że co by nie było, on poszuka wyjścia i jednak będzie ŻYĆ? Jak więc tym samym mianem odważnego mam nazywać samobójcę?

lucjuk napisał(a):A no tak, że odwaga nie charakteryzuje tylko jednego sposobu zachowania.
gibemarvel napisał(a):lucjuk napisał(a):A no tak, że odwaga nie charakteryzuje tylko jednego sposobu zachowania.
Nie JEDEN, ale nie dwa PRZECIWSTAWNE, rozumiesz, czy tu tez "nic takiego nie sposób zobaczyć"?

lucjuk napisał(a):A gdzie jest coś przeciwstawnego?
gibemarvel napisał(a):lucjuk napisał(a):A gdzie jest coś przeciwstawnego?
Dalsze życie mimo wszystko (co wymaga odwagi), a zabicie się, tu jest coś przeciwstawnego.

lucjuk napisał(a):Jak ktoś nie ma odwagi się zabić, to i nie będzie jej miał w życiu. Samo wegetowanie odwagi żadnej nie wymaga.
gibemarvel napisał(a):
Tzn próbujesz mi powiedzieć, że jak ktoś się nie zabije, to też nie wyjdzie na prostą? Nie zacznie żyć na nowo? Jakieś straszne bzdury teraz tworzysz.

lucjuk napisał(a):Późna pora nie sprzyja Ci w czytaniu ze zrozumieniem jak widzę.
lucjuk napisał(a):Z których słów wyciągnęłaś taki wniosek? To może być ciekawy materiał dla psychologów.
lucjuk napisał(a):Można żyć i nie być odważnym (i nie próbować popełnić samobójstwa - również). Prościej już chyba nie da Ci się tego wytłumaczyć.
Zidentyfikowani użytkownicy: Bing [Bot]