POMOCY

Rozmowy o związkach, czyli o nas, zauroczenie, miłość, małżeństwo, rozstania, smutki ...

Postprzez biala92 » 15 wrz 2009, o 22:17

hej! Mam wielki problem! mam nadzieje ze znajdzie się ktoś kto mógłby mi coś poradzić. jestem z chłopakiem który cale życie był takim babiarzem (wicie jedna noc i nara) 3 razy miał dziewczynę na dłużej no ale nie były to udane związki nie wiem dlaczego ale zapewne on to zepsuł (tak jak zrobił to teraz)... od 6 miesięcy jesteśmy razem były też dwa tygodnie tak jakby takiej rozłąki (z mojej winy;/ ) rozmawialiśmy ze sobą ale nie było dobrze między nami... dowiedziałm się od jego kolegów ze przespał się z jakąś dziewczyną(tzn. docinali mi w ten sposób) płakać mi się chciało ale cóż tak już jest... myślałam że to już koniec nie chciałam go znać itp. ale on po paru dniach przeprosił (a ja mu oczywiście wybaczyłam) myślałam ze już wszystko będzie dobrze atu jeszcze tego samego dnia flirtował sobie z jakąś laska ... na dodatek przy mnie (to było straszne) dostał dwa porządne liście i poszłam sobie myślałam ze już mu tego nie wybaczę ale znowu to zrobiłam! bo po prostu nie mogę bez niego żyć!!! i od tamtej pory(przez 3 miesiące) było wszystko w porządku a dwa tygodnie temu zaczęło się znowu... podejrzewałam go ze podoba mu się jedna dziewczyna bo widziałam czasem jak sms mu przychodził miał ją tak słodka podpisana "Madzia :* :* :*"a mnie tak zwyczajnie po imieniu i nic więcej (nie wiedziałam o czym piszą bo nigdy nie pyraliśmy sobie w telefonach), potem dowiedziałam się od jego kolegi ze właśnie podoba mu się ta dziewczyna ale nie spotykał się z nią zawsze był ze mną wiec wmawiałam sobie ze po prostu tylko tak obie z nią pisze a jego kolega mi jakieś kity wkręca no ale niestety pewnego dnia pojechał do niej wiem o tym bo jego kolega mi powiedział a po za tym przyjechał do mnie o 5 rano pijany elegancko ubrany z błyszczykiem na ustach... zła byłam na niego i on dobrze o tym wiedział ale udawał ze nie wie za co i wmawiał mi ze nie był u żadnej madzi tylko z kolega w barze... jeju ja mu w to uwierzyłam chociaż dobrze wiedziałam ze to jest nie prawda... nie umiem być na niego zła(a jeśli tak to tylko przez godzinę) co ze mną jest jestem mu w stanie wszystko wybaczyć nawet gdyby mnie zdradzał co weekend to i tak bym mu wybaczała... co mam zrobić nie wiem sama... mowie sobie "to już koniec" "jak zadzwoni to powiem ze nie chce z nim rozmawiać" "nie wpuszczę go do domu" itp. ale jak już dzwoni to jest co innego co mam zrobić??? jeju ludzie pomóżcie i powiedzcie co o tym myślicie... JEJU ja nie umiem bez niego żyć jeden dzień bez niego jest dla mnie męczarnia
biala92
Gosc
 
Posty: 9
Dołączył(a): 15 wrz 2009, o 21:28

Reklama

Re: POMOCY

Postprzez lucjuk » 16 wrz 2009, o 00:37

biala92 napisał(a): powiedzcie co o tym myślicie...

Myślę, że Oskara za scenariusz to nie będzie, ale już materiał na brazylijską telenowelę, dlaczego nie...
"Wszyscy ludzie rodzą się równi i mają prawo do życia, wolności i szczęścia"
Obrazek
http://student.agh.edu.pl/~lucjuk
Polecane:
http://platformaobywatelska.cba.pl/
Avatar użytkownika
lucjuk
Weteran
 
Posty: 1882
Dołączył(a): 22 paź 2008, o 14:16
Lokalizacja: Królewskie Stołeczne Miasto Kraków

Re: POMOCY

Postprzez biala92 » 16 wrz 2009, o 01:46

;] hehe telenowela czy ja wiem...
moze powiesz mi co mam zrobic jakas twoja rada
chcialabym go zranic ale nie wiem w jaki sposob ma ktos jakis ciekawy pomysł???
biala92
Gosc
 
Posty: 9
Dołączył(a): 15 wrz 2009, o 21:28

Re: POMOCY

Postprzez destrukcyjna » 16 wrz 2009, o 10:14

nic nie robić. pożegnać i dać sobie spokój.
Jeśli zwątpisz choć raz
To choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę
Powrotów nie będzie

...The show must go on...
Avatar użytkownika
destrukcyjna
Gosc
 
Posty: 9
Dołączył(a): 15 wrz 2009, o 02:25

Re: POMOCY

Postprzez lucjuk » 16 wrz 2009, o 15:18

Wiesz, ta historia jest tak paranienormalna, jeżeli w ogóle prawdziwa, że szkoda ją w ogóle komentować, skoro sama nie wiesz co zrobić...
"Wszyscy ludzie rodzą się równi i mają prawo do życia, wolności i szczęścia"
Obrazek
http://student.agh.edu.pl/~lucjuk
Polecane:
http://platformaobywatelska.cba.pl/
Avatar użytkownika
lucjuk
Weteran
 
Posty: 1882
Dołączył(a): 22 paź 2008, o 14:16
Lokalizacja: Królewskie Stołeczne Miasto Kraków

Re: POMOCY

Postprzez biala92 » 16 wrz 2009, o 22:14

no niestety prawdziwa...
jak ja niepotrafie tego zakonczyc i nie chce!!!
nie da rady go jakos zmienic cos zrobic zeby juz tak wiecej nie zrobil??
biala92
Gosc
 
Posty: 9
Dołączył(a): 15 wrz 2009, o 21:28

Re: POMOCY

Postprzez Nikotyna » 4 sty 2010, o 21:52

Nie wiem co Tobie poradzić ale przywiązanie do niego może być właśnie i z tego powodu że jest taki jaki jest, przy nim możesz się pokazać całej szkole- sława. Może mu wybaczasz z tego powodu że szukasz przy nim światła a może boisz się że to "ty robisz coś nie tak" bardziej się starasz lecz może jest mu potrzebna osoba inna tzn. wyjątkowa nie takim jak się jest dla kolegów. Może potrzeba mu osoby z tej niechwalebnej strony szkoły. Każdy pragnie być wyżej lecz czy to słuszne ja wybrałem niższy poziom być wobec siebie fair play. Nie wiem, jest on tak owładnięty tą potrzebą co go czyni przywódcą (wie wszystko najlepiej myśli że go kochają)ale np u mnie nienawidzą tych co rządzą siłą. Nie znam ni ciebie ni jego ale wiedz że tak naprawdę nie jest taki, tak się kryje, ale może się i kryć przed tobą będąc takim jak ja lecz nie próbuj go odkryć, gdyż odbije się na nim tak jak na mnie: nie będzie wiedział kim jest co ważne co nie jaki jest uczuciowo. Mam nadzieję że sobie jakoś z tym poradzisz. POWODZENIA
Avatar użytkownika
Nikotyna
Rekrut
 
Posty: 68
Dołączył(a): 6 gru 2009, o 23:06

Re: POMOCY

Postprzez toxic_city » 5 sty 2010, o 04:47

co masz zrobić...?
zapomnieć o nim i zacząć interesować się innymi chłopakami.
Nie jest wart Ciebie!
TUROK MOCTA!!!
Avatar użytkownika
toxic_city
Gosc
 
Posty: 27
Dołączył(a): 3 sty 2010, o 19:13
Lokalizacja: Radzymin, Warszawa

Reklama


Powrót do Relacje damsko-męskie

Kto przeglÄ…da forum

Zidentyfikowani użytkownicy: Bing [Bot], Google [Bot], marekJ, raulq7