Najlepsze forum młodzieżowe w sieci!
Jarek napisał(a):Zaraz zaraz.. nie wiem, czy dobrze mówię, ale jak się zawiesza ucznia w prawach to do szkoły nadal chodzi.. w mojej klasie kilka osób było zawieszonych na 5 miesięcy.. A kara polegała na tym, że nie mogły one w żaden sposób reprezentować szkoły, korzystać ze szkolnej stołówki itp..

to moje opowiadanie, może miałbyś ochotę przeczytać
)lucjuk napisał(a):Jarek, to co oni zrobili, że ich na pół roku zawiesili? U mnie jak gość z roku wyżej pobił kumpla, który nawet na parę dni w szpitalu wylądował (mam wrażenie, że ogólnie trochę symulował, lubił się tak zgrywać) to skończyło się na wezwaniu rodziców i nagannym z zachowania.
Jarek napisał(a):lucjuk napisał(a):Jarek, to co oni zrobili, że ich na pół roku zawiesili? U mnie jak gość z roku wyżej pobił kumpla, który nawet na parę dni w szpitalu wylądował (mam wrażenie, że ogólnie trochę symulował, lubił się tak zgrywać) to skończyło się na wezwaniu rodziców i nagannym z zachowania.
Wpisywali sobie oceny do dziennika. A dokładnie to wpisała je dziewczyna, którą mieli usunąć ze szkoły, ale z uwagi na systuację rodzinną ją też zawiesili.
to moje opowiadanie, może miałbyś ochotę przeczytać
)

lucjuk napisał(a):A to rzeczywiście niezły numer.
Jak działali "za porozumieniem" to się nie dziwię.
U mnie w LO odchodziły numery, ale tylko z usprawiedliwianiem nieobecności. Na opisywanie lenistwa mojej wychowawczyni szkoda czasu, więc w skrócie. Zbierała dzienniczki na wychowawczej - czytała i podpisywała usprawiedliwienia, po czym dawała je 2 dziewczynom, które te podpisane i usprawiedliwione daty miały w dzienniku znaleźć i przerobić z "-" na "+".
Nie muszę chyba mówić ile tu miejsca do nadużyć było. A to całkiem fajne koleżanki były...


to moje opowiadanie, może miałbyś ochotę przeczytać
)
Ja chodziłem do wychowawcy i wprost mówiłem, że nie chce mi się iść, bo nie dałem rady się przygotować.. Oczywiście tylko w 4 oczy rozmawiałem na takie tematy.. w 80% rozmowa dała pozytywny efekt 
Jarek napisał(a):Jednym słowem hurtowo lecicieJa chodziłem do wychowawcy i wprost mówiłem, że nie chce mi się iść, bo nie dałem rady się przygotować.. Oczywiście tylko w 4 oczy rozmawiałem na takie tematy.. w 80% rozmowa dała pozytywny efekt

to moje opowiadanie, może miałbyś ochotę przeczytać
)Marlena napisał(a):Macie jakieś pomysły i sposoby na ściąganie![]()
Jakich najczęściej używacie![]()
Powrót do Szkoła, nauka, edukacja
Zidentyfikowani użytkownicy: Bing [Bot], Google [Bot]