Najlepsze forum młodzieżowe w sieci!

lucjuk napisał(a):Chyba nie bo zadają z tego co słyszę.
Gdyby nie zadawali to byłby totalny idiotyzm.
to moje opowiadanie, może miałbyś ochotę przeczytać
)
lucjuk napisał(a):Mam tą koleżankę w Danii - przyjechała tu na rok i o ile z materiałem jeszcze jako tako dawała sobie radę (mama jej dużo pomagała, bo nie pracowała) to nie była przyzwyczajona to sprawdzianów, że nauczyciel krzyknie, bo tam wychowanie bez stresowe panuje do chyba 6 klasy.
Zero ocen, nie masz zadania - trudno, zrób na jutro jak będziesz miał ochotę - hardcore.
to moje opowiadanie, może miałbyś ochotę przeczytać
)LadyMakbet napisał(a):ja jednak wolę nasze wymagania, przez to więcej się uczymy.
chyba nie chciałabym mieć tak jak oni... tak się wiele nie nauczysz

Monika napisał(a):no spoko....ale jak na nastepny dzien dziecko ma zadane napisac wypracowanie z polskiego...3 strony zadan z matematyki...1 strona zadan z chemii...nauczyc sie 100slowek z angielskiego i z niemieckiego do tego jakis sparwdzian z biologii i klasowka z historii...no i pani bedzie pytala z fizyki...a dziecko wraca o 16 do domu...to jak ono ma wypoczac?a gdzie czas na rozrywke?wiec moim zdaniem powinni zniesc prace domowe a wiecej robic na lekcji...bo nauczyciel olewa sprawe ..woli zadac do domu niz wytlumaczyc dziecku ...a potem rodzic odrabia lekcje za dziecko..i jaki jest sens w zadawaniu???
Ps.sorki ze bez polskich znakow:)
Żadnych innych zadań, nawet zeszytów mi nie sprawdzali rodzice, jeszcze codziennie na trening biegłem po szkole, a i nawet nie skromnie powiem, że świadectwo z paskiem zawsze miałem - także wszystko się da.
to moje opowiadanie, może miałbyś ochotę przeczytać
)LadyMakbet napisał(a):ja mam czasami wrażenie, że uczą nas nie tego, co trzeba:P
albo wymagają np. zbyt wiele danych, które mamy znać na pamięć a uczniowie nie wiedzą, jak je zastosować.
więc taka nauka mija się z celem

Powrót do Szkoła, nauka, edukacja
Zidentyfikowani użytkownicy: Bing [Bot], Google [Bot]