No właśnie nic tylko wkuwanie i wkuwanie, teoria i teoria, a tymczasem w szkołach za granicą większa wagę przykłada się do praktycznych umiejętności, ćwiczeń, warsztatów. Moja koleżanka wyjechała na rok do USA i przez ten czas tam chodziła do szkoły średniej i mówi, że tamtejsze szkoły wyglądają zupełnie inaczej niż te u nas. W ogóle nie ma czegoś takiego jak odrabianie zadani wkuwanie w domu i jakoś tak jest łatwiej
Nie myślcie sobie że ona jest znowu takim wybitnym mózgiem, po prostu wzieła udział w takim programie
http://whynotusa.pl/programy/program-rok-szkolny-usa/ skierowanym do ludzi w wieku licealnym i firma to organizująca załatwiła jej niemal wszystko: mieszkanie u takiej rodziny, szkołe i opiekuna. Mnie tez namawiała i może jak przekonam rodziców, to wyłożą kase i uda się

i pojade